Samorozwój: Nauka języka chińskiego

Wiele się mówi o nauce języków jako narzędziu do samodoskonalenia i rozwoju. Nauka języków daje nam nowe spojrzenie na własny ojczysty język i może przyczynić się do nowego podejścia do wielu zagadnień.
Typowo większość z nas myśli o nauce w pierwszej kolejności angielskiego, potem niemieckiego, hiszpańskiego, lub – niemal egzotycznych dla nas – języków typu włoski, rosyjski czy francuski.
A jeżeli tak skierować się w zupełnie inną stronę i zabrać się za naukę języka z zupełnie innej rodziny językowej?
A gdyby tak uczyć się chińskiego?

Nauka chińskiego jest doskonałym pomysłem dla każdego, kto chce opanować nietypowy język, przy okazji rozwijająć umiejętności myślenia, a także zdoloności motoryczne, artystyczne.
Język chiński wymaga odpowiedniego przygotowania, wręcz fizycznego. Musimy bowiem przygotować narządy mowy do zupełnie innej pracy. Tony, czyli specyficzny sposób wymawiania wyrazów i sylab w języku chińskim, nie są dla nas naturalnym sposobem mówienia.
Chińskie znaki, z kolei, wymagają znajomości i opanowania specyficznego sposobu zapisu. Poprawisz więc swoją pamięć, zmienisz sposób w jaki patrzysz na symbole i rozwiniesz zdolności artystyczne.
W nauce pomagają również nawet najprostsze ćwiczenia, choćby takie jak proste tłumaczenia z języka chińskiego, wykonywane na lekcji.Chiny
Oczywiście, jeśli przyjdzie nam obcować z poważnymi tłumaczeniami, przez parę pierwszych lat nauki, możemy im nie sprostać.
W takim momencie lepiej zgłosić się po pomoc do kogoś takiego, jak doświadczony tłumacz chińskiego.

Tags:

7 Responses to “Samorozwój: Nauka języka chińskiego”

  1. [...] Opanowanie go wyróżni Cię na tle przewidywalnych legionów przyszłych kandydatów. Nauka języka chińskiego jest ponadto bardzo satysfakcjonująca. Dlaczego? Bo walczysz z czymś zupełnie nieznanym i [...]

  2. [...] że nauka języka chińskiego przynosi wielu olbrzymiej satysfakcji, nie każdy z nas ma możliwość opanowania tej trudnej mowy [...]

  3. Maria pisze:

    Nauka chińskiego nie jest chyba dla wszystkich?
    Mieszkam w Warszawie i jest tu wielu Chińczyków, ale chyba to trudny język. Z tego co słyszałam…

  4. obik pisze:

    to nie sa chinczycy tylko wietnamczycy. dla ciebie kazdy skosnooki to chinczyk?

  5. basiak pisze:

    Język chiński jest piękny! Oglądałam Zatoichi i był suuuuuper…
    Chińczycy podobno jak mówią, to jakby śpiewali. Nic dziwnego, że mają potem tylu pianistów i muzyków, skoro język chiński jest taki muzykalny!

  6. [...] Nauka chińskiego trwa dłużej niż nauka języków europejskich, ale satysfakcja też jest znacznie większa. Zainteresowani nauką w każdym większym mieście znajdą odpowiednią dla siebie formę nauki. Prywatne lekcje chińskiego oferuje wielu studentów sinologii a kursy grupowe organizuje coraz więcej szkół językowych. Komentarze (0) [...]

  7. Batrycze pisze:

    No, to prawda – chiński jest ciekawy. Chciałabym mieć kiedyś jakiś chiński tatuaż, gdzieś przy pupie, żeby można było ukryć pod bluzką.

Leave a Reply